Wokulski, oraz jego interes, prowadzony przez Rzeckiego
Od samego początku lektury Lalka, Bolesława Prusa, była mowa o Wokulskim, który był właścicielem sklepu, zarządzanego przez Ignacego Rzeckiego. Okazało się iż Rzecki, otrzymał wiadomość o powrocie właściciela. Cieszył się z tego niebywale, ponieważ oznaczało to możliwość wybrania się na urlop. Który był pierwszym odpoczynkiem od 25 lat, Rzecki planował wyjazd na wieś. Gdy nasz bohater snuje sobie plany na wakacje, do sklepu wpada Wokulski, przyjaciele witają się serdecznie po długiej rozłące. Siadają przy stole, po czym zaczynają rozmawiać o wspólnych interesach. Rozmowa, zatacza szerokie kręgi, rozmawiają oni także o polityce, o tym iż pomimo zbrojeń wojny nie będzie. Wokulski pyta także majątek, który z 30 tysięcy rubli, został rozmnożony do 250 tysięcy rubli, wspomina także o Łęckich, pyta czy ciągle zaopatrują się w jego sklepie. Nasz główny bohater, zaczyna wspominać pobyt za granicą. Gdy bardzo brakowało mu ojczyzny. Rzecki podejrzewa iż jego kompan działał za granicą na rzecz kraju. Jednak przybysz szybko dementuje jego podejrzenia. Po krótkiej rozmowie, która była nie zwykle serdeczna, oboje oglądają sklep. Wokulskiego nie interesują jednak dochody, tylko długi Łęckich, oraz to jaką portmonetkę, wybrała wczoraj Izabela. Scena ta najlepiej ukazuje brak Zainteresowania właściciela sklepem. Interes prowadzony był tylko i wyłącznie przez Rzeckiego, bez którego, sklep dawno zostałby zamknięty.