Ignacy Rzecki, wiernym pracownikiem
W Lalce Bolesława Prusa bardzo podoba mi się postać Ignacego Rzeckiego. Jest to bardzo dziwny człowiek. Mieszka on nie opodal sklepu, w nie wielkim pokoju, pomimo tego iż jest to jego siedziba od 25 lat, nic się w niej nie zmieniło, nadal wszystko było urządzone, identycznie. Kompletnie nic nie zmieniało się w wystroju. Codziennie robił te same czynności. Ciągle wstając o 6 rano, Mył się, wypuszczał swojego starego Pudla, o imieniu Ira, po czym pił herbatę, i wpół do siódmej, był gotów by wyruszyć do pracy. Był on od zawsze bardzo sumienny w swojej pracy. Zawsze rano otwierał sklep z swoim służącym. Nie było dnia by pan Ignacy, po otwarciu sklepu nie sprawdził towaru na półkach. Wszystkie jego czynności zaczęły się stawać niemalże jego nałogiem. Pierwszy w sklepie pojawia się Klejn, pomiędzy nim a Rzeckim, rozpoczyna się rozmowa, panowie, rozmawiają o polityce, obaj prezentują odmienne poglądy. Rozmowę przerywa przybycie drugiego pracownika Lisiskiego, oraz pierwszej klientki. Po wybiciu godziny 10 do sklepu przychodzi ostatni z pracowników, wiecznie spóźniający się młodzieniec Mraczewski. Około godziny pierwszej Rzecki, robił sobie przerwę na obiad, po ósmej zaś zamykał sklep, po czym brał się za rozliczanie rachunków. Gdy cokolwiek mu się nie udawało, od razu przypłacał to złym humorem, oraz bezsenną nocą.